W mojej szafie leżały arkusze kolorowego filcu.
Leżały i czekały.
No i się doczekały, tydzień przymusowego siedzenia w domu, bo córa chora i należało jakoś wykorzystać czas :)
Kolorowe filcowe zawieszki... które ciągle szukają miejsca do zawiśnięcia, ale co się odwlecze...








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz