Szukaj na tym blogu

czwartek, 28 marca 2013

Wielki Czwartek - wielkie sprzątanie. Kuchnia wymuskana, a z pokoju Dziewczynek wyrzuciłam 4 reklamówki... wszystkiego! Śmieci, kolorowanki, części  zabawek z kinder-niespodzianki. Czego tam nie było.
A na stoliku czeka świeżutka paczka z koralikami i innymi cudami, a nie mam kiedy się do niej dobrać. Ten dreszczyk oczekiwania, przed rozpakowaniem  bo niby wiem, co zamawiałam, ale tak dotknąć, porównać, poobserwować pod światło, jak błyskają koraliki.

kolczyki wczorajsze
;
 robione z myślą o konkretnej osobie... dlatego takie  kolory:)


a te sprzed roku :)

Szkoda, że nie wiem, w czyich uszach się znajdują :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz