Wielki Czwartek - wielkie sprzątanie. Kuchnia wymuskana, a z pokoju Dziewczynek wyrzuciłam 4 reklamówki... wszystkiego! Śmieci, kolorowanki, części zabawek z kinder-niespodzianki. Czego tam nie było.
A na stoliku czeka świeżutka paczka z koralikami i innymi cudami, a nie mam kiedy się do niej dobrać. Ten dreszczyk oczekiwania, przed rozpakowaniem bo niby wiem, co zamawiałam, ale tak dotknąć, porównać, poobserwować pod światło, jak błyskają koraliki.
kolczyki wczorajsze
;
robione z myślą o konkretnej osobie... dlatego takie kolory:)
a te sprzed roku :)
Szkoda, że nie wiem, w czyich uszach się znajdują :)

+green+sun.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz