Szukaj na tym blogu

czwartek, 28 marca 2013

Wielki Czwartek - wielkie sprzątanie. Kuchnia wymuskana, a z pokoju Dziewczynek wyrzuciłam 4 reklamówki... wszystkiego! Śmieci, kolorowanki, części  zabawek z kinder-niespodzianki. Czego tam nie było.
A na stoliku czeka świeżutka paczka z koralikami i innymi cudami, a nie mam kiedy się do niej dobrać. Ten dreszczyk oczekiwania, przed rozpakowaniem  bo niby wiem, co zamawiałam, ale tak dotknąć, porównać, poobserwować pod światło, jak błyskają koraliki.

kolczyki wczorajsze
;
 robione z myślą o konkretnej osobie... dlatego takie  kolory:)


a te sprzed roku :)

Szkoda, że nie wiem, w czyich uszach się znajdują :)

sobota, 23 marca 2013

za oknem słońce, ale temperatura minusowa, więc ze spaceru nici;)
za to posplatałam znowu sznurek z drewnianymi koralikami, i oto co mi wyszło;
                                          jagodowe z nutką słońca
                                          tęczowe

                                          marynarskie
                                          elegancka fuksja
                                          żonki- love
                                          turkusowo- beżowe

Koleżanka moja, artystyczna dusza, pochwaliła mi się, że ma tych moich kompletów kilka, w zależności od nastroju i ubioru zakłada któreś.
Ja też mam ich kilka. Jednak moim ulubionym są chyba te tęczowe, bo pasują do wszystkiego. Miałam je na sobie w przedszkolu pierwszego dnia wiosny, gdzie każdy miał przyjść ubrany lub udekorowany w wiosenne barwy i akcesoria. Moja mała Marcysia, która ma ok 3,5 roku od razu je wypatrzyła:
"Ale ma pani ładne korale" powiedziała i od razu przyszła podotykać. Warto się stroić nawet jak się pracuje w grupie 3-4 latków. Zauważają wszystko co nowe i kolorowe.

piątek, 22 marca 2013

Drewniane oplatacze nadgarstków,

Ciepłe, kolorowe drewno...
...trochę sznurka i gotowe.







Sutaszowe maleństwa, które zdobią uszy.

Sutasz


































Zafascynowana techniką sutaszu, szyję, splatam, dobieram kolory, aby powstały kolczyki. Znajomi dobrze przyjmują moje małe dzieła, podobają im się, a ja się cieszę z tego :) Uwielbiam to uczucie zadowolenia i dumy, kiedy widzę  kogoś z moimi kolczykami  w uszach.
Wiosna wczoraj w kalendarzu się pojawiła, jednak na ulicach i chodnikach ciągle śnieg, w powietrzu wiatr, a na niebie słońca brak...
... skończyło się to chorobą Polki i 5-cio dniowym zwolnieniem lekarskim.
Jest czas na splatanie korali:)









I kolejne w toku :)