za oknem słońce, ale temperatura minusowa, więc ze spaceru nici;)
za to posplatałam znowu sznurek z drewnianymi koralikami, i oto co mi wyszło;
jagodowe z nutką słońca
tęczowe
marynarskie
elegancka fuksja
żonki- love
turkusowo- beżowe
Koleżanka moja, artystyczna dusza, pochwaliła mi się, że ma tych moich kompletów kilka, w zależności od nastroju i ubioru zakłada któreś.
Ja też mam ich kilka. Jednak moim ulubionym są chyba te tęczowe, bo pasują do wszystkiego. Miałam je na sobie w przedszkolu pierwszego dnia wiosny, gdzie każdy miał przyjść ubrany lub udekorowany w wiosenne barwy i akcesoria. Moja mała Marcysia, która ma ok 3,5 roku od razu je wypatrzyła:
"Ale ma pani ładne korale" powiedziała i od razu przyszła podotykać. Warto się stroić nawet jak się pracuje w grupie 3-4 latków. Zauważają wszystko co nowe i kolorowe.